środa, 25 lipca 2012

DIY. Kryzysowa lampa

Wykańczanie mieszkania zaczyna nas strasznie dobijać, zarówno fizycznie, psychicznie, a przede wszystkim finansowo. Początkowo myślałam, że wszystko ładnie i dokładnie zdołaliśmy przekalkulować zostawiając bezpieczny margines na nieprzewidziane wydatki. Nie muszę chyba dodawać, że margines został przekroczony już na samym początku. Patrząc na ogrom pracy, który jeszcze przed nami zaczynam się zastanawiać czy kiedykowiek uda nam się tam zamieszkać. Miałam piękne plany dotyczące wyglądu naszego lokum, w sypialni miała znajdować się tapeta z kolekcji Cole&Son, w salonie jakaś fajna sofa, w kuchni krzesła Eames'ów i techniczne lampy. Chyba nic z tych rzeczy nie wypali, przynajmniej nie teraz. Jak prawi dawne przysłowie potrzeba jest matką wynalazków i właśnie dzięki takiej potrzebie zafundowałam sobie oryginalną lampę za (uwaga).... 10 zł. Oczywiście oprócz marnej dyszki trzeba dorzucić kilka godzin na realizację, ale myślę, że warto. 

"Przepis" na lampę znalazłam dawno temu w internecie i nie jestem w stanie podać teraz źródła. Jeżeli mielibyście ochotę na taką lampę, będziecie potrzebować następujących składników: 


Do wycięcia trójkącików użyłam papieru bezkwasowego (stąd jego perłowy odcień), myślę, że pięknie wyglądałaby lampa zrobiona z półprzeźroczystej kalki lecz ze wzglądu na trud związany z cięciem takowej wybrałam papier. Gdy najgorszy etap wycianania będziecie mieć już za sobą, wówczas można przystąpić do przyklejania. O tak: 


Po kilku godzinach wytrwałej pracy wasza lampa jest gotowa i powinna wyglądac następująco: 




I co o niej myślicie? Ja chyba dołożę do swojej kilka (trzy) zwisających piór aby podkreślić jej ptasi charakter.

Uwaga: Ze względu na wielowarstwowość lampy, światło które daje jest dosyć ciemne. Ja swoją lapmę zwiesiłam w sypialni. 

Życze miłej zabawy, a ja idę odkurzyć maszynę bo bidula myśli, że o niej zapomniałam 


Pozdrawiam 
Kryzysowa A.

16 komentarzy:

  1. Przepiękna! Szkoda,że nie daje wiele światła,ale do sypialni jak ulał! No a co do finansów i marzeń to zupełnie jakbym siebie czytała.Co prawda mieszkam w domku z nadzieją na "dom", ale chcę,żeby wnętrze było ładne.Niestety ładne w moim rozumieniu mogłoby być za jakieś 2 lata..Póki co przemalowuję starocie i wymyślam coś z niczego,żeby choć trochę uchwycić klimat który się marzy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie - rewelacja!
    Piękna upierzona lampa, prosty pomysł, a jaki ciekawy efekt, świetna :)
    nie posiadam takiej papierowej w swojej kolekcji, ale kto wie, może z czasem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jestem pod wrażeniem!
    aczkolwiek trzeba mieć wysoki sufit - niestety na moim poddaszu takie opcje odpadają:/

    OdpowiedzUsuń
  4. W sypialni sufit mamy na wysokości 255 cm, czyli normalnie. Lampa mogłaby być mniejsza (wystarczy uciąć któtsze trójkąty), dlatego jest tak dziwnie zawieszona zaraz pod sufitem. Wlad ma 186 cm wzrostu i ociera się o nią czubkiem głowy, ja mogę pod nią skakać i szansa otarcia nadal jest nikła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To i tak wysoko macie:) U nas niestety wszelkie "wiszące" lampy mają nikłą szansę bytu;) ale nie narzekam.

    P.S. małe jest piękne;)

    OdpowiedzUsuń
  6. To najpiękniejsza lampa DIY jaką widziałam. W prosty sposób wyczarowałaś małe dzieło sztuki. Uwielbiam i żałuję, że u mnie już wszystkie kable zagospodarowane :) Pozdrawiam, ach!

    OdpowiedzUsuń
  7. Super lampa, mam w planach zrobić sobie klosz do lampki nocnej z papieru, a dokładniej z chusteczek higienicznych. Kiedyś już coś podobnego robiłam i wyszło też fajnie. Papier to bardzo niedoceniany materiał... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękna, chociaż pracochłonna; z moim brakiem cierpliwości... :D

    OdpowiedzUsuń
  9. wow! muszę ją zobaczyć na żywo...robi wrażenie:)!

    OdpowiedzUsuń
  10. Rewelacja. Wspaniały pomysł. Prosty ale spektakularny. Super!

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna lampa, ale jeszcze ładniejsza podłoga! Co to ?

    OdpowiedzUsuń
  12. Taka wyszła delikatna... super!

    OdpowiedzUsuń
  13. o do mojej sypialni by się nadała:) pamiętam że miałam na nią ochotę (ochotę zrobić) ale szybko opadłam z sił przy wycinankach:(

    OdpowiedzUsuń
  14. Rewelacyjnie prosty pomysł dający rewelacyjny efekt! Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń