wtorek, 17 lipca 2012

12/14 odsłona dwunasta- ostatnia. This is a man's world

Ostatnie dwa tygodnie były dla mnie czasem bardzo intensywnej pracy. Mogłoby się komuś wydawać, że dwanaście torebek w czternaście dni to żaden wyczyn, dla mnie to bardzo wiele. To dwanaście nieprzespanych nocy, dwanaście dni, które przeżyłam jak na kacu, dwanaście nowych pomysłów, dwanaście zmagań samej z sobą, ze zmęczeniem i ze zwyczajnym lenistwem. Bardzo cieszę się, że udowodniłam sobie, że potrafię być konsekwentna, że potrafię zacząć coś i to dokończyć. I to właśnie znaczy dla mnie najwięcej. 
Z tego miejsca chciałam podziękować Wam za doping (tutaj i na facebooku), to wszytsko sprawia, że to co robię ma jednak jakiś sens. 

Chciałam aby ostatnia torba była wyjątkowa i chyba nikt nie przypuszczał (nawet ja), że będzie to torba męska. Ogromnym wyzwaniem dla mnie (i dla mojej maszyny z lidla) było zetknięcie z tak grubymi i niewdzięcznymi w szyciu materiałam jak skóra. Szycie pasków i łączeń nie jest rzeczą łatwą. Wulgarne słowa jakie towarzyszyły mi przy szyciu tego "wieńczącego dzieła" mogłyby zawstydzić Pasikowskiego. Efekt jednak przerósł moje oczekiwania :) 


 

Torba jest bardzo duża i pojemna. Wyposażyłam ją w pięć kieszeni i trzy przegródki na długopisy. 

Podsumowanie projektu 12/14: 
- w ciągu czternastu dni uszyłam dwanaście toreb, torebek i torebinek 
- wymyśliłam kilka nowych wzorów 
- powstałe nowe torby "urodziły" kolejne i kolejne pomysły do realizacji następnych krojów 
- straciłam dwa kilogramy (nie wiem czy zapisać to jako straty czy zyski) 
- udowodniłam sobie, że chcieć to móc! 
- wiem, że potrafię być konsekwentna 
- świetnie się przy tym wszytskim bawiłam 


Owoce mojej pracy: 



Bardzo jestem ciekawa Waszych opinii, które torby podobają Wam się najbardziej, a które mniej. Mnie najbardziej przypadła do gustu ZigBagZag (druga w trzecim rzędzie) i szara kopertówka. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawicie jakiś komentarz.  

I na koniec matka z dziećmi... 



Pozdrawiam Was serdecznie i zapraszam do odwiedzin- wszak to dopiero początek :) 
Dziękuję one more time!
Ania 

13 komentarzy:

  1. Mnie się najbardziej podoba matka z dziećmi!
    Jesteś mega dzielna i ja sobie nie wyobrażam,że mogłabym tyle zrobić w tak krótkim czasie z dziecięciem za plecami..wielkie brawo!
    Ja ubóstwiam okragłą w kropeczki i domagam się jej jak mało czego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ostatnia pewno dla zaślubionego....?

    OdpowiedzUsuń
  3. O Matko! Gratuluję! takich dzieci każdy Ci chyba zazdrości ;) Pozdrawiam, ach!

    OdpowiedzUsuń
  4. ojej.. wielka czerwona torba w czarne zygzaki i biała kopertówka z różowym pasem pośrodku - moje faworytki, ale reszta też jest piękna :)
    Torby ze ściegami ozdobnymi pośrodku również skradły moje serce, ale zdjęcie przedstawiające Ciebie z torbami... REWELACJA!! absolutna! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ania podziwiam za wytrwałość!!! przepiękne wszystkie!!! napatrzeć się nie mogę!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. U la la!!! Piękne utorbienia!!! Jak mnie się marzy z taką maleńką torebką pospacerować po mieście... ale nie... ja w torbie muszę mieć swoje teczkę szpeje, czasem łopatę do piasku, bo obiecałam synowi,że prosto z przedszkola idziemy na plac zabaw... Popatrzę, powzdycham. Na szczęście torby dla takich ja ja też są! Piękna ta czerwona!!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu jestem pod wrażeniem twojej płodności twórczej, a "dzieci" piękne, nie dziwię się żeś z nich dumna

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkim pięknie dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale tu fajowo :D dopiero dzisiaj trafiłam :) torebki cudne. Ta z topiku siostry jest obłędna!!! a to jakiś konkurs był że dwanaście torebek machnęłaś w tak krótkim czasie? hehe. Podziwiam i ukradłabym wszystkie

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję za odwiedziny. To nie żaden konkurs - sama sobie takie wyzwanie postawiłam :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie wygląda matka z dziećmi... fiuuu fiuu.... rewelacja!!
    Co tam kac i wyczerpanie, na pewno duma nie pozwala o tym myśleć :))

    OdpowiedzUsuń
  12. przeglądam Twojego bloga strona po stronie wszystko piękne ale tu nie wytrzymałam i musiała,m zbierać szczękę z podłogi :D

    Kobieto jakie cudowne rzeczy tworzysz!! :)

    mój faworyt to druga w pierwszym rzędzie :D

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń